Info

 
foto_M_SkibaMichał Kielak

Instrumentem tym zainteresował się w wieku 15 lat, rok później, w 1993 doskonalił umiejętności na warsztatach bluesowych w Zakrzewie. W 1995 roku nawiązał kilkuletnią współpracę z bydgoską grupą Green Grass, czego efektem były wydawnictwa Tańcz z nami (2001) i One Man Band (2004). W 2002 roku znalazł się w szeregach inowrocławskiego zespołu Szulerzy, z którym nagrał płyty Bez Ciebie (2003) i Pilnuj się! (2005), a także uczestniczył w fonograficznym projekcie Jaromi & Szulerzy Gra w piki daje wyniki (2004, reedycja 2009).

W duecie z Jarosławem „Jaromim” Drażewskim (Blues Flowers) firmował album Rozum Cielęcy (2003). W tym okresie współpracował z wieloma wykonawcami z kręgu rodzimego bluesa: Blues Flowers (z którym na płycie Smacznego! zadebiutował też jako wokalista), Blues Menu, Double Six, Doktor Blues, Coolish Blues Session, K-3, Jąkpa Blues Band, Adam Kulisz iMagda Piskorczyk. W duecie z tą ostatnią wziął udział w International Blues Challenge w Memphis. Podczas pobytu w USA jego harmonijkowe umiejętności docenił sam Bob Margolin, wieloletni gitarzysta zespołu Muddy?ego Watersa, zapraszając do wspólnego jamowania.

W 2003 roku wraz z gitarzystą Jarosławem Tioskowem i muzykami grupy Szulerzy złożył muzyczny hołd swemu harmonijkowemu mentorowi ? Ryszardowi „Skibie” Skibińskiemu, soliście grupy Kasy Chorych, nagrywając w 20. rocznicę jego śmierci płytę Michał Cielak Kielak – Tribute to Ryszard Skiba Skibiński. Dobrze przyjęty album przypieczętował akces do zespołu Kasa Chorych, którego, po latach okazjonalnej współpracy, stał się pełnoprawnym członkiem i był nim do końca działalności zespołu (grudzień 2016). Obecnie poza macierzystą grupą regularnie występuje w różnych konfiguracjach, m.in z: Sebastianem Riedlem, Romkiem Puchowskim, Leszkiem Winderem, Janem Gałachem, Adamem Kuliszem, Jakubem Andrzejewskim. Oraz gościnnie m.in z grupami Cree i Krzak, Czarny Pies i Śląska Grupa Bluesowa.

Od 2016 roku jest członkiem bydgoskiego zespołu Pokój Numer 3.

Sześciokrotny zwycięzca plebiscytu ?Blues Top? pisma Twój Blues, w kategorii -Harmonijka ustna-


Muzyką interesowałem się już od dziecka. Jako szczyl, używałem rakiety tenisowej jako gitary i „grałem” po prostu wszystko. Jak trochę podrosłem, nie za bardzo wiadomo było, co ze mną zrobić. Miałem iść do szkoły muzycznej na kontrabas, ale nie wyszło. Chodziłem też na nauki gry na fortepianie, ale też nie wyszło, bo za cholerę nie chciało mi się uczyć czytania nut. Potem, jako większy szczyl, dostałem na Gwiazdkę harmonijkę i tak już zostało. W tak zwanym międzyczasie, miałem epizod gitarzysty i wokalisty w szkolnym zespole death-metalowym. Tam nauczyłem się spożywać spore ilości wina prostego, które bardzo ułatwiało mi kontakty z nieliczną publicznością jak i z potencjalnymi partnerkami. Od czasu pamiętnej Gwiazdki, do wstąpienia w szeregi Kasy Chorych, przewinąłem się przez dziesiątki zespołów, duetów, „trijów” i czort wie czego jeszcze. Ci, z którymi grałem lub czasami zdarza się mi wystąpić to: Adam Kulisz, Green Grass (zespół, od którego zaczęło się moje granie), Jaromi i Blues Flowers, Sebastian Riedel i Cree, Krzak, Szulerzy, Boogie Boys, Ania Rusowicz i wiele, wiele innych. Dawniej słuchałem dużo bluesa i rocka, jednak dziś zazwyczaj jest to klasyczny rock z lat 60-70-tych. Niedawno znajomy sprezentował mi kilkadziesiąt płyt amerykańskich bluesmanów. Jednak stwierdzam, że większość z tych rzeczy jest nie do słuchania. Do moich ulubionych wykonawców należą Jimi Hendrix, The Rolling Stones, AC/DC, Led Zeppelin, Dire Straits, Black Sabbath, Free i tym podobne składy. Bastek Riedel katował mnie Pink Floydem i skutecznie mnie do nich przekonał. W domu zazwyczaj słucham Trójki, jednak gdy zaczynają przynudzać lub popadać w samo-zachwyt, przełączam na Classic Rock Lounge Radio i znów jest wesoło. Sprzęt, którego używam to: harmonijki Hohner Marine Band Deluxe lub Crossover, czasami jakiś Seydel (w zależności co akurat dostępne jest w sklepie). Mikrofon Turner 254HC, Astatic JT-30, Shure 520D i wiele mikrofonów, które dostaję od zaprzyjaźnionych producentów. Wzmacniacze preferuję Fendera. Przewinęły się przez moje łapska: Pro Junior, Champ z laty 70-tych, Twin Amp i jeszcze kilka innych. Aktualnie gram na wzmacniaczach Jangier. Są to dzieła sztuki Janka Giermanowicza. Używam 5 różnych modeli: BlueSmart 5W, Bluesmate 15W, Bluesmate 45W, Bluesman 4×10″ i head JG Plexi 25W/50W.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.